Showing posts with label USA. Show all posts
Showing posts with label USA. Show all posts

Murphy's law / Prawa Murphiego / Chicago, USA

Murphy's law - if something can go wrong it will - and it went wrong for me too
I was always worried that, while traveling something may go wrong like you can get robbed, loose your passports or get sick. 
My plan was to stay in Chicago for a week and then move on south but I started to have problems with my leg and could hardly walk and on top of this my right hand got numb so I could not even sign the bill. So after another few days in US feeling worst and worst I decided to fly home and get myself fix home just to be ready for my Antarctica trip in December. I have booked my ticket but before I have confirmed it my cousin schedule me for a chiropractor session. It is so strange to hear this cracking during the massage but it worked, after that session and few days of exercises it was almost great. So I have canceled my reservation home and after few more days of rehabilitation I decided to go on


Prawo Murphiego - jeżeli coś może się zepsuć to na pewno się zepsuje - no i się zepsuło.
Zawsze się martwiłem, że coś może pójść nie tak podczas podróży. No bo mogą cię okraść, albo zgubisz paszport albo się poważnie rozchorujesz
Planowałem zostać w Stanach przez tydzień i ruszyć dalej ale niestety zacząłem mieć problemy z nogą, kiepsko chodziłem a do tego cierpła mi ręka do tego stopnia że nie mogłem podpisać rachunku. Po paru kiepskich dniach postanowiłem wrócić do domu i się tam naprawić aby być w stanie pojechać na Antarktydę w Grudniu. Zarezerwowałem bilet ale przed jego wykupieniem moi kuzyni umówili mnie na sesję z kręglarzem. No dźwięki podczas nastawianie kręgów są straszne ale pomogło. Masaż i parę dni rehabilitacji pomogło. Więc po kilku dodatkowych dniach rehabilitacji byłem gotowy ruszyć dalej



Chicago, USA (22.08 -16.09.2014)

My plan was to make a short stop in Chicago for a week or so to meet my family and friends before I go south.  
So there were family visits, house warming parties, birthday parties, name day parties, just a parties, weekend go outs, weekdays go outs and just doing nothing hard work type of things.
********
Mój chytry plan zakładał krótką wizytę w Chicago aby przypomnieć mojej rodzince oraz znajomym że żyje no i że fajny jestem zanim ruszę dalej na południe
Więc były odwiedziny rodzinki, parapetówy, urodziny, imieniny, po prostu imprezy, wyjścia weekendowe i w każdy inny dzień tygodnia no i oczywiście ciężka harówka podczas nicnierobienia 

Family visits *** Rodzinne spotkanka 



Serious and not that much ****** Poważnie i ciut mniej




and at KKK river there was a pontoon boat, speed boat and just having fun 
*****
a nad rzeką KKK była łódka relaksik i wyścigówka no i po prostu dobra zabawa

  


 and I was driving the car which was older then me - not for long though :)
*****
no i jeździłem samochodem starszym ode mnie - niezbyt daleko :)



and following Kuba's students bars with lot's of crappy beer, stressful Jenga moments and less stressful shots rounds - lot of fun
****
i zwiedzając bary z czasów studenckich Kuby degustując kiepściutkie piwo, walcząc z Dzengą i pocieszając przegranych radosną kolejką - super wyjscie




and the birthday party
*****
i imprezy urodzinowe





and name day parties
*****
a później imieninowe




 Good time - I enjoyed it a lot. Nice to be in demand :)
******
Było przemiło - no i tak zacnie być "pożądanym" :) czasami