Showing posts with label Thailand. Show all posts
Showing posts with label Thailand. Show all posts

Going Home for a short break / Czas wracać do domu na małą przerwę w podróży (23.05.2014)

The evening I came back from the Tiger temple the Marshall law has been introduced in Bangkok. If I was not told that I would never noticed. I was far away from the government building so nothing unusual could be seen - live goes on. Following day the coup has been announced and the curfew introduced - then you can tell. Patong lives at night and suddenly everything getting closed at 9. Lucky me I was going home next day as not much I could do anyway.
I was a bit worried about the flights but the airport remained open so I could fly home
So now I will have few weeks at home for my friends wedding but I coming back soon to continue my trip
*********

W dniu kiedy byłem zobaczyć Świątynie tygrysów wprowadzono stan wojenny w Bangkoku. Gdyby nie to że ktoś mi o tym powiedział nigdy bym się tego nie domyślił. Mieszkałem z dala od budynków rządowych i nic niespotykanego się nie wydarzyło w mojej okolicy. Po prostu życie toczy się dalej. Kiedy ogłoszono pucz i wprowadzono godzinę policyjną to od razu było widać. Patong żyje nocą a tu nagle wszyscy zwijają swoje kramiki, zamykają bary o 9 wieczorem.Na szczęście dla mnie następnego dnia wylatywałem do domu bo zresztą nie wiele mógłbym tu poszaleć.
Trochę się martwiłem o mój lot ale na szczęście lotniska pozostały otwarte i mogłem wrócić do domu
Teraz wracam do domu na parę tygodni aby zdążyć na ślub moich przyjaciół ale wkrótce wracam kontynuować podróż

Bangkok, Thailand / Tajlandia (20-23.05.2014)

From Phi Phi I went back to Bangkok. I was staying in Patong this time. One day I went to see the floating market and Tiger temple. The floating market was much better then the one I have seen in Vietnam but still not as good as I have seen on my friend pictures
******
Z Phi Phi wróciłem do Bangkoku. Tym razem zatrzymałem się w dzielnicy Patong. Jeden dzień poświeciłem na pływający market oraz świątynie tygrysów. Market okazał się o wiele lepszy niż ten w Wietnamie ale wciąż nie tak zacny jak ze zdjęć mojego znajomego







 Tiger temple turn to be like a zoo you can get in the area with Tigers and take pictures with them. It supposed to be fun but when you see those animals being drugged almost sleeping there while you taking the picture it makes you feel guilty. This is sad and it should be banned.
******
Świątynia Tygrysów to jak zoo gdzie możesz wejść do klatki i robić sobie z nimi zdjęcia. Powinno być to fajne i zabawne ale gdy widzisz te zwierzęta odurzone jakimiś lekami to możesz się czuć tylko winny że tam jesteś. Przykre to i powinni tego zabronić. Nawet małe były na uwięzi







Ko Phi Phi Don, Thailand / Wyspa Phi Phi, Tajlandia (18-19.05.2014)


Phi Phi surprise me I thought that Phi Phi is this flat island just send and palms and surprise surprise it's like Railay, Krabi - maybe a bit nicer. I did not expect that. I was planning to stay here 3 nights but due to my mistake in booking I have lost one night and as it was not that different to what I have seen I did not want to extend it. Phi Phi is like a party place especially the peer area, many bars and restaurants with great sea food - well tested. I like the place.
Second day I went for the boat trip around the island and neighboring once visiting more or less different beaches and snorkeling a bit. Unfortunately it was cloudy day so many spots lost a lot especially Maya beach must look amazing in the sun
*********

Phi Phi mnie lekko zaskoczyło, nie wiem dlaczego ale wyobrażałem sobie że Phi Phi jest płaskie tylko piasek i palmy a tu jak na Krabi Railay Bay no może trochę fajniej. No zdziwiłem się. Miałem tu zostać 3 noce ale walnąłem byka w rezerwacji i straciłem jedną nockę a że to już widziałem więc nie było sensu płacić za kolejną. Phi Phi to taka imprezownia, bardzo fajna, dużo różnych barów i restauracji szczególnie te z owocami morza - przetestowane pycha - podoba się mnie
Drugiego dnia popłynąłem na zwiedzanie wyspy oraz tych mniejszych w około. Niestety było zachmurzone wiec wiele z tych miejsc nie wyglądało tak wspaniale jak by wyglądały w pełnym słońcu - szczególnie plaża Maya musi wyglądać prze zacnie 









 






Krabi, Railay Bay, Thailand / Tajlandia (16-17.05.2014)


Krabi was my next destination. After my arrival it started raining so I haven't seen much but next day it was sunny again. I went for a walk along est side where I was staying. Nice small beaches and the volcanic rocks or a mountains hard to say which is correct. Lot's of mangroves trees - it looks so different when the tides comes and go. When the tide go they are using tractors to get tourist from the boats - this looks funny.
*******
Krabi to moja kolejna miejscówka. Zaraz po przyjeździe zaczęło padać wiec wiele nie zobaczyłem ale następnego ranka znowu było słonecznie wiec ruszyłem na spacer wzdłuż wschodniego wybrzeża. Są tu fajne maleńkie plaże no i skały wulkaniczne czy może powinno się je nazywać górami ciężko powiedzieć. Mnóstwo tych drzew mangroves - wygląda to niesamowicie kiedy jest odpływ, hotele odbierają turystów traktorami z łódek - śmiesznie to wygląda





There is some rocks formation which looks like the cave, fertility cave which is like a shrine for locals, great places for rock climbing and the nice beach around
*******
Jest tu parę formacji skalnych które wyglądają jak jaskinie, jest i jaskinia poświęcona bogom płodności, mnóstwo miejsc do wspinaczki no i fajna plaża wokoło






I like the west side better. Somehow nicer and you can go to the next beach if tide is low. I did it when the tide was high and it was a fight but fun. Luckily I did not hurt myself much as the rocks a so sharp. First you need to swim between the rocks to the little path then after nice walk through the forest you getting to the climbing spot and then you need to swim a bit to reach the beach. This was cool  - like canyoning 
*******

Zachodnia część jakoś bardziej mi się spodobała i można się przedostać właściwie przespacerować na kolejną plaże podczas odpływu. No ja to zrobiłem podczas przypływu - a co. Na szczęście się bardzo nie pokaleczyłem bo skały są tu niesamowicie ostre. Trzeba przepłynąć pomiędzy skałami do ścieżki potem przespacerować przez las dochodzi się do miejscówki do wspinaczki a potem trzeba znowu przepłynąć kawałeczek aby dotrzeć do plaży. Super - jak canyoning





Koh Phangan, Thailand / Tajlandia (12-15.05.2014)


After Phuket I decided to go to Koh Phangan to check the Full Moon Party. It took most of the day to get there from Phuket but all the transfers went well. I book myself in the hotel with the nice pool not far from the Full Moon Party beach. First night I went for pool party well like any pool party, next day I was checking the island looks nice but not killing, There are few great places but the rest very average
********

Z Phuket pojechałem na Koh Phangan aby zobaczyć Full Moon Party. Cały dzień spędziłem w podróży ale wszystkie połączenia zorganizowali przyzwoicie. Znalazłem sobie hotelik z basenem nie daleko od plaży gdzie miała być impreza. Pierwszego wieczoru poszedłem na imprezkę basenową ale nic szczególnego po prostu kolejna imprezka przy basenie. Następnego dnia zwiedzałem troszkę wyspę. Całkiem spoko ale nie zabija - jest tu kilka super miejsc ale ogólnie średnio







Full Moon Party was really small  - when you read about it, it sounds like something great and original but it was just a beach party the only difference is that people wearing flashy t-shirts with fluorescent tattoos and drinking the liqueur from the buckets rather then a beer. I was expecting some stages with DJ something big but it was just the bars having different parties plus this jumping over the jumping rope on fire. Still nice party but compering to the Boracay Full Moon was  not that huge
********

Full Moon okazał się małą imprezką na plaży, gdy o tym czytałem to brzmiało to naprawdę niesamowicie i oryginalnie ale okazało się po prostu trochę większą imprezą na plaży. To co ją wyróżniało to ludzie ubrani w jaskrawe koszulki z fluorescencyjnymi tatuażami i to że zamiast piwa ludzie pili mocniejsze trunki z wiaderek. Spodziewałem się jakiś scen z DJ czegoś z rozmachem a tu tylko różne bary grały swoje no i ludzie skaczący przez płonące skakanki i tym podobne. Wciąż zacna impreza ale w porównaniu z ta imprezą na Boracay to jakaś taka maleńka



 
Sunrise -Party is over ***** Słońce wstało - koniec imprezy